CZYTASZ= KOMENTUJESZ !
Kolejny dzień. Tym razem szczęśliwy. Za tydzień święta. Bardzo się cieszę. Chyba dzisiaj zacznę ubierać dzisiaj z babcią choinkę. Yupi. Zazwyczaj w święta cały dzień siedziałam przed komputerem, tylko o 17 schodziłam na kolacje. Nawet nie dzieliliśmy się opłatkiem. Prezentów też nie dostawałam. Byłam jak powietrze. Może tym razem będzie inaczej.
- Em wstawaj , śniadanie!
- Już idę babciu! – wyszłam zaspana z mojego pokoju.
- Proszę , kanapeczki
- Mniam! Dziękuje
- Dzisiaj ubieramy choinkę
- Fajnie!
- Idę na strych po bombki , zaraz wracam.
Zjadłam posiłek i udałam się do swojego pokoju. Z walizki wyjęłam bluzkę i dresy. Nie miałam zamiaru nigdzie dzisiaj wychodzić. Tylko ja , babcia i choinka. Nałożyłam na siebie ubrania i poszłam umyć zęby. W tym czasie babcia wróciła ze strychu. W salonie znalazła się piękna choinka i parę pudełek z bombkami.
- Jak zwykle to samo!- krzyknęła babcia
- Co się stało?
- Lampki się popsuły, co roku jest to samo.
- Trzeba kupić
- Tak, wiem , ubieraj się jedziemy do centrum świątecznego
- Dobrze , będę za 10 minut. – już miałam tą cholerną nadzieje że nigdzie nie będę musiała wychodzić ,ale czego nie robi się dla rodziny.
Założyłam dżinsy , jakąś bluzkę z napisem ''BAD DAY TODAY'' sama nie wiem dlaczego akurat wybrałam ją. Wyszłam do przedpokoju założyłam moje miętowe trapery , czarny płaszczyk , miętowy komin i czapkę oraz rękawiczki.
- Jestem gotowa!
- Wyjdź przed dom , ja też już idę – wyszłam przed mały domek mojej babci. W tym samym czasie po drugiej stronie ulicy szły jakieś dziewczyny. Od razu uznałam że to pewnie jakieś ‘fejmiki’ po ich stylu. Cóż nie przejmowałam się nimi, chociaż chciałabym wyglądać jak one.
- Emma , chodź idziemy tędy , wsiądziemy w metro i zaraz będziemy na miejscu
Całą drogę rozmawiałam z babcią o świętach , głównie o jedzeniu na święta.
Byłyśmy już przed tym całym centrum, było ogromne! Dookoła były rozstawione mikołaje które się ruszały , lub coś mówiły , choinki i inne rzeczy związane z tym świętem. To wyglądało magicznie. Weszłyśmy do środka i kupiłyśmy to co potrzeba.
- Kochanie wejdziemy jeszcze do spożywczaka , dobrze?
- Tak , jasne
Weszłyśmy do sklepu który był naprzeciwko. Miał dziwną nazwę : Larry. Moje pierwsze skojarzenie ? Louis Tomlinson + Harry Styles. Babcia wzięła jakieś produkty do zrobienia ciast, barszczu i pierogów. Wychodząc ze sklepu ciągle myślałam o Emilce. Kiedy byłyśmy już pod domem, babcia nagle sobie o czymś przypomniała.
- Jasna , cholera , zapomniałam!
- Czego?
- A no wiesz takiej przyprawy
- To może ja pójdę?
- Nie, nie załatwię to sama
- Ok. , jak wolisz – staruszka na pewno coś kombinowała , ale nie widziałam co
Zostałam sama w domu. Po raz pierwszy poczułam się jak u siebie w domu , wszędzie mogłam wejść , wszystko mogłam robić. Najpierw przebrałam się w ciuchy ‘po domu’
a później zrobiłam malinową herbatę i położyłam się na kanapie , czytając moją książkę o Harrym. Nie minęła godzina kiedy babcia wróciła.
- Skarbie , chodź weźmy się za ubieranie tego zielonego drzewa
Wspólnymi siłami postawiłyśmy poskładałyśmy choinkę. Była ogromna do sufitu. Składała się z 3 części. Rozchylałam gałęzie, kiedy staruszka zawieszała kolorowe lampeczki. Potem razem zakładałyśmy bombki o różnych kolorach. Jedna ze szklanych kuli przykuła moją uwagę. Pisało na niej : S+J+E . O co chodziło ? Nie mam pojęcia.
- Babciu , kim był S, kim J a kim E?
- S to Sarah twoja mama, J to James twój tata , a E to Emma, czyli Ty
- Aha, mogę ją sobie wziąć
- Tak , to w końcu będzie pamiątka dla ciebie ponieważ kiedy pierwszy raz świętowaliśmy razem Boże Narodzenie , miałaś wtedy zaledwie miesiąc , a twoja mama wygrawerowała to na tej bombce. Widzisz ona ma już 14 lat. Nadal ją mam, Sarah miała na myśli, że S+J+E na zawsze.
- Boże… jeszcze jedno pytanie , a gdzie to moje nienarodzone rodzeństwo?
- Twoja mama powiedziała nam , że będzie miała dziecko dokładnie 13 sierpnia 2012 r.. Termin był wyznaczony na 1 marca.
- Tak bardzo chciałabym mieć rodzeń…- nie dokończyłam
- Rozumiem Cię , masz mnie
- Kocham Cię babciu ,ubierzmy tą choinkę!
Nie zwracając uwagi na resztę bombek wzięłam się za dalsze ubieranie drzewka świątecznego.. Gdy już wszystko powiesiłyśmy nadszedł czas na złoty łańcuch. Babcia owinęła choinkę tym pięknym łańcuchem. Choinka wyglądała cudownie , nie tak jak tamta z Londynu.
- Proszę – staruszka podała mi gwiazdę
- Dziękuje , babciu – weszłam na stołek i na sam czubek ‘wetknęłam’ gwiazdę
- No to skończone
- Tak , jest piękna
- Jest dopiero 17 , co chcesz jeszcze dzisiaj robić?
- Nie wiem , może obejrzymy jakiś film?
- Z przyjemnością , to ja idę zrobić coś do jedzenia a ty wybierz coś
Poszłam do swojego pokoju żeby poszukać jakiegoś dobrego filmu na laptopie. Pierwsze co wpadło mi w oczy to ,, THIS IS US’’.
- Babciu!! Może być film o One Direction?
- Tak , już idę
Obejrzę z babcią film o moich idolach , ale super.
* 2 godziny później*
Cały film śmiałyśmy jak nigdy, w końcu to zabawny film. Po tiu poszłam wziąć relaksującą kąpiel. Kiedy wyszłam z łazienki była 21. Strasznie długo tam siedziałam. Dzisiaj niedziela , jutro nie idę do szkoły więc wejdę na komputer.
- Puk , puk
- Proszę
- Co ze szkołą?
- Na razie nic. Nie wracam do Londynu
- Myślę że znajdziemy Ci tutaj jakąś odpowiednią szkołę
- Drugi semestr zaczyna się 3 stycznia. Wtedy mnie zapiszesz. Teraz zostało tylko 3 dni szkoły więc , nie opłaca się
- Dobrze skarbie , nie siedzieć długo , dobranoc.
- Dobranoc
Odechciało mi się siedzenia na laptopie. Zamknęłam oczy i po chwili usnęłam.
***
Obudziła mnie muzyka. Muzyka dobiegająca z kuchni.
- Emma! Twoje One Direction w radiu
W tym momencie usłyszłam Strory Of My Life w radiu. Wybiegłam z pokoju i zaczęłam śpiewać. Gdy tylko piosenka się skończyła zaspana spojrzałam na zegarek. Była 9:50 co oznaczało że nie opłaca mi się iść dalej spać. Wróciłam do pokoju i otworzyłam pamiętnik.
‘ DROGI PAMIĘTNIKU
WCZORAJ TU NIE ZAGLĄDAŁAM. MIAŁAM NAPRAWDĘ FAJNY DZIEŃ. UBIERAŁYŚMY Z BABCIĄ CHOINKĘ ,A PÓŻNIEJ OBEJRZAŁYŚMY THIS IS US. TO BYŁA DOBRA DECYZJA. W SENSIE TA PRZEPROWADZKA. NA RAZIE JESTEM SZCZĘŚLIWA. NA RAZIE – TFU TFU . CIESZĘ SIĘ ŻE SPĘDZĘ NORMALNE ŚWIĘTA. HM… NA DZISIAJ JESZCZE NIC NIE PLANOWAŁYŚMY , NA RAZIE NIE CHODZE DO SZKOŁY. BABCIA ZAPISZE MNIE DO 3 STYNCZNIA. ‘’ MAMA Z TATĄ’’ PISALI I DZWONILI DO MNIE TYLKO W DNIU UCIECZKI. TERAZ MNIE CALKOWICIE OLALI , Z CZEGO BARDZO SIĘ CIESZE , BO MIAŁABYM JESZCZE WIĘKSZĘ KŁOPOTY. NO WIĘC ZA 5 DNI 24 GRUDZIEŃ , JEJU.
Ciekawe co będziemy dzisiaj robić, bo jutro zapewne będziemy sprzątać i gotować. Tak babcia mi mówiła. Może sama się gdzieś przejdę ? Może znajdę sobie jakieś koleżanki. Jak myślałam tak i zrobiłam. Ubrałam się i wyszłam , oczywiście za zgodą babci , że wrócę na obiad. Poszłam do parku który był niedaleko. Manchester pięknie wyglądał o tej porze. Hm.. kogo ja tu widzę? To te same dziewczyny co wtedy. Podeszłam trochę bliżej.
- Co się tak czaisz? – krzyknęłam brunetka
- Chodź do nas! – jakoś niechętnie podeszłam do 3 dziewczyn siedzących na pokrytej śniegiem ławce
- Hej
- Hej , jesteś tu nowa? Hmm?
- Tak , jestem z Londynu
- Uhuhu londyńska dziewczyna tu przyjechała
- Um.. tak
- To ile masz lat?
- 14 a wy?
- Ja i Lily 16 , a Jessica 17
- Młoda jesteś , jeszcze
- Chcesz dołączyć do naszej paczki? Nie mamy nic przeciwko
- Jestem tu nowa i nikogo nie znam , więc tak
- Jestem Vannesa – uśmiechnęła się brunetka
- Ja Lily – ta miała czerwone włosy
- A ja Jessica – a ta była blondynką
- Jestem Emma – powiedziałam grzecznie
- Dobra Em , my spadamy masz tu nasze numery , odezwij się jutro to gdzieś wyskoczymy
- Jasne Van – zwróciłam się skrótem do mojej nowej koleżanki
- Bay – pożegnała się ze mną na buziaczka
One poszly w swoją stronę , a ja w swoją. Postanowiłam wrócić do domu.
- I jak?
- No dobrze – postanowiłam że nie powiem babci o nowej znajomości , na razie.
- Zaraz obiad, umyj ręcę
***
Ten
dzień dobiegł końca. Jak zwykle zrobiłam to co codziennie.
‘DROGI PAMIĘTNIKU
POZNAŁAM DZISIAJ 3 DZIEWCZYNY. MAJĄ NA IMIE LILY , JESSICA I VANNESA. BYŁY NAPRAWDĘ MIŁE. CHOCIAŻ SĄ ODE MNIE STARSZE MYŚLĘ ŻE SIĘ Z NIMI ZAKUMPLUJE. DOBRY POCZĄTEK, DOBRANOC.
***‘DROGI PAMIĘTNIKU
POZNAŁAM DZISIAJ 3 DZIEWCZYNY. MAJĄ NA IMIE LILY , JESSICA I VANNESA. BYŁY NAPRAWDĘ MIŁE. CHOCIAŻ SĄ ODE MNIE STARSZE MYŚLĘ ŻE SIĘ Z NIMI ZAKUMPLUJE. DOBRY POCZĄTEK, DOBRANOC.
Obudził mnie SMS.
--------------------------------------------------------------------------------------------------
HEJ JUŻ KOLEJNY RODZIAŁ WTN. BARDZO SIĘ CIESZĘ ŻE MAM OK. 465 WYŚWIETLEŃ :))) UWAGA! JEŻELI CHCESZ ŻEBY CIĘ INFORMOWAĆ TO PISZ W KOMENTARZU! Z GÓRY PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY. ROZDZIAŁ TAKI TEMATYCZNY W MIARĘ BO W KOŃCU O ŚWIĘTACH, KTÓRE JUŻ ZA 6 DNI! Z TEJ OKAZJI CHCIAŁAM WAM ŻYCZYĆ WESOŁYCH I POGODNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ORAZ SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2014 I ŻEBY BYŁO O WIEEELE LEPSZY OD 2013!
LICZĘ NA SZCZERE KOMENTARZE. JEŚLI WAM SIĘ COŚ NIE PODOBA - KOMENTUJ! POSTARAM SIĘ TO ZMIENIĆ. PRZEPRASZAM TEŻ ŻE NIE DODAŁAM NIC PRZEZ 2 TYGODNIE, ALE BARDZO MAŁO KOMENTARZY... MIAŁAM DODAĆ GDY BĘDZIE 9 ALE JUŻ NIE MOGŁAM SIĘ POWSTRZYMAĆ. KOMENTARZE SĄ BARDZO DLA MNIE WAŻNE. KOLEJNY ROZDZIAŁ PEWNIE POJAWI SIĘ JAKOŚ PRZED SYLWESTREM. MAM
TAKĄ NADZIEJE. JAK MYŚLICIE, OD KOGO EM DOSTAŁA SMS? KIM BĘDĄ DLA NIEJ LILY,JESSICA I VANNESA? JEŻELI DOTRWALIŚCIE DO KOŃCA TEJ NOTATKI TO BAAARDZO DZIĘKUJE I DO NASTĘPNEGO RODZIAŁU. KOCHAM WAS!
wasza @helloomyharry
CZYTASZ=KOMENTUJESZ!