- Hahaha kolejna ofiara – krzyknął David
- David , jak nazywasz nową koleżankę? Chyba jednak skontaktuje się z twoją mamą
- Emilka siadaj z Emmą – pani Olivia wskazała na mnie
- Hej , jestem Emma
- A ja Emilka – dziewczyna podała mi rękę
- Już , koniec! Porozmawiacie po lekcji!
Minęła krótka chwila kiedy usłyszałam:
- Do odpowiedzi … może poproszę numer 20
- Ja pierdole , już po mnie – powiedziałam w myślach
Nauczycielka zadała mi 3 pytania. Nie odpowiedziałam na żadne z nich. Nie uczyłam się wczoraj, nie mogłam się skupić, tata krzyczał na mamę ,a ona płakała.
- Jedynka! Siadaj! Masz same 5 i 4 ,a teraz jedynka!
Minęło 45 minut i zadzwonił dzwonek na przerwę. Spakowałam książki i zaczekałam na nową koleżankę. Wydawała się fajna.
- Teraz mamy chemie w sali numer 5
- Ok. , dziękuje.
- Skąd jesteś?
- Wolverhampton – uśmiechnęła się
- To ta miejscowość gdzie urodził się Liam z One Direction
- Nom , widziałam go kiedyś
- Jezu zazdroszczę. Słuchasz ich?
- Tak , uwielbiam ich.
- Ja też, wiesz od razu ci mówię że wszyscy będą się z Ciebie śmiali skoro ich słuchasz, ja mam tak od 2 lat.
- Naprawdę? Przeprowadziłam się z mamą do Londynu tylko po to żeby w końcu zaleźć jakiś znajomych, miałam to samo w starej szkole.
- Rozumiem. Może pójdziemy gdzieś po szkole?
- Jasne, z chęcią.
Minęły cztery godziny i nareszcie zaczęła się ostatnia lekcja, czyli WF z naszą wychowawczynią. Wychowanie fizyczne to jedyny przedmiot którego nienawidzę. Pani pozwalała mi nie ćwiczyć. Zawszę rozmawiałyśmy , kiedy dziewczyny ode mnie z klasy grały w siatkówkę. Opowiedziałam jej o mamie i tacie. O tym ,że nie chcę tak żyć. Zauważyła też moje rany. Porozmawiała ze mną o tym. Jakoś mi ulżyło. Była dla mnie jak najlepsza przyjaciółka , której nigdy nie miałam. Jak mama , która mnie zrozumie. Naprawdę cieszę się że na nią trafiłam. Po szkole poszłam z nową koleżanką do Starbucks’a. Siedziałyśmy tam chyba z godzinę. W końcu musiałam wrócić do domu. Zazwyczaj poza domem mogłam być do 16. Byłam już niedaleko domu kiedy poczułam czyjąś obecność. Odwróciłam się ,ale nikogo nie było. Zaczęłam biec , tak na wszelki wypadek. Wpadłam do domu wystraszona i od razu pobiegłam do swojego pokoju. Zamknęłam drzwi i rzuciłam się na łóżko. Spojrzałam na swoje cięcia na nadgarstku i pomyślałam : ‘NIGDY WIĘCEJ’. Zawszę się tak oszukiwałam , bo chciałam żeby było tak jak kiedyś i żeby rodzice się nie kłócili. Otworzyłam mój pamiętnik który trzymałam pod łóżkiem.
‘DROGI PAMIĘTNIKU!
ZNÓW TO SAMO. JA JUŻ NIE CHCE TAK ŻYC. JA JUŻ TAK NIE WYTRZYMAM.
DZISIAJ DOSZŁA DO NAS NOWA KOLEŻANKA – EMILIA
WYADJE SIĘ NAPRAWDĘ BARDZO MIŁA , MOŻE W KOŃCU BĘDĘ MIAŁA PRZYJACIÓŁKĘ.
MAMA Z TATĄ CIĄGLE SIĘ KŁÓCĄ O PIENIĄDZE. ZAWSZE POWTARZALI MI: pieniądze nie są najważniejsze , miłość jest najważniejsza
NO WIĘC CO STAŁO SIĘ Z NICH MIŁOŚCIĄ? NIE WIEM. ZA KAŻDYM RAZEM KIEDY SŁYSZĘ KRZYKI W DOMU ZACZYNAM PŁAKAĆ I UŻYWAĆ ŻYLETKI. JA JUŻ TAK NIE CHCE ŻYĆ’
Pisałam pamiętnik , bo myślałam że jak by mi się coś stało to gdy ktoś by go znalazł wiedziałby dlaczego to zrobiłam. Na jutro nie miałam nic zadane. Sama się zdziwiłam. Poszłam do łazienki i postanowiłam wziąć kąpiel. Przebrałam się w pidżamkę. Weszłam do łóżka i włączyłam laptopa.
- Kurwa! Emma Elizabeth Smith w tej chwili do mnie! –
jeżeli mama krzyczała i jeszcze mówiła moje pełne imię i nazwisko wiedziałam że
nie jest dobrze - David , jak nazywasz nową koleżankę? Chyba jednak skontaktuje się z twoją mamą
- Emilka siadaj z Emmą – pani Olivia wskazała na mnie
- Hej , jestem Emma
- A ja Emilka – dziewczyna podała mi rękę
- Już , koniec! Porozmawiacie po lekcji!
Minęła krótka chwila kiedy usłyszałam:
- Do odpowiedzi … może poproszę numer 20
- Ja pierdole , już po mnie – powiedziałam w myślach
Nauczycielka zadała mi 3 pytania. Nie odpowiedziałam na żadne z nich. Nie uczyłam się wczoraj, nie mogłam się skupić, tata krzyczał na mamę ,a ona płakała.
- Jedynka! Siadaj! Masz same 5 i 4 ,a teraz jedynka!
Minęło 45 minut i zadzwonił dzwonek na przerwę. Spakowałam książki i zaczekałam na nową koleżankę. Wydawała się fajna.
- Teraz mamy chemie w sali numer 5
- Ok. , dziękuje.
- Skąd jesteś?
- Wolverhampton – uśmiechnęła się
- To ta miejscowość gdzie urodził się Liam z One Direction
- Nom , widziałam go kiedyś
- Jezu zazdroszczę. Słuchasz ich?
- Tak , uwielbiam ich.
- Ja też, wiesz od razu ci mówię że wszyscy będą się z Ciebie śmiali skoro ich słuchasz, ja mam tak od 2 lat.
- Naprawdę? Przeprowadziłam się z mamą do Londynu tylko po to żeby w końcu zaleźć jakiś znajomych, miałam to samo w starej szkole.
- Rozumiem. Może pójdziemy gdzieś po szkole?
- Jasne, z chęcią.
Minęły cztery godziny i nareszcie zaczęła się ostatnia lekcja, czyli WF z naszą wychowawczynią. Wychowanie fizyczne to jedyny przedmiot którego nienawidzę. Pani pozwalała mi nie ćwiczyć. Zawszę rozmawiałyśmy , kiedy dziewczyny ode mnie z klasy grały w siatkówkę. Opowiedziałam jej o mamie i tacie. O tym ,że nie chcę tak żyć. Zauważyła też moje rany. Porozmawiała ze mną o tym. Jakoś mi ulżyło. Była dla mnie jak najlepsza przyjaciółka , której nigdy nie miałam. Jak mama , która mnie zrozumie. Naprawdę cieszę się że na nią trafiłam. Po szkole poszłam z nową koleżanką do Starbucks’a. Siedziałyśmy tam chyba z godzinę. W końcu musiałam wrócić do domu. Zazwyczaj poza domem mogłam być do 16. Byłam już niedaleko domu kiedy poczułam czyjąś obecność. Odwróciłam się ,ale nikogo nie było. Zaczęłam biec , tak na wszelki wypadek. Wpadłam do domu wystraszona i od razu pobiegłam do swojego pokoju. Zamknęłam drzwi i rzuciłam się na łóżko. Spojrzałam na swoje cięcia na nadgarstku i pomyślałam : ‘NIGDY WIĘCEJ’. Zawszę się tak oszukiwałam , bo chciałam żeby było tak jak kiedyś i żeby rodzice się nie kłócili. Otworzyłam mój pamiętnik który trzymałam pod łóżkiem.
‘DROGI PAMIĘTNIKU!
ZNÓW TO SAMO. JA JUŻ NIE CHCE TAK ŻYC. JA JUŻ TAK NIE WYTRZYMAM.
DZISIAJ DOSZŁA DO NAS NOWA KOLEŻANKA – EMILIA
WYADJE SIĘ NAPRAWDĘ BARDZO MIŁA , MOŻE W KOŃCU BĘDĘ MIAŁA PRZYJACIÓŁKĘ.
MAMA Z TATĄ CIĄGLE SIĘ KŁÓCĄ O PIENIĄDZE. ZAWSZE POWTARZALI MI: pieniądze nie są najważniejsze , miłość jest najważniejsza
NO WIĘC CO STAŁO SIĘ Z NICH MIŁOŚCIĄ? NIE WIEM. ZA KAŻDYM RAZEM KIEDY SŁYSZĘ KRZYKI W DOMU ZACZYNAM PŁAKAĆ I UŻYWAĆ ŻYLETKI. JA JUŻ TAK NIE CHCE ŻYĆ’
Pisałam pamiętnik , bo myślałam że jak by mi się coś stało to gdy ktoś by go znalazł wiedziałby dlaczego to zrobiłam. Na jutro nie miałam nic zadane. Sama się zdziwiłam. Poszłam do łazienki i postanowiłam wziąć kąpiel. Przebrałam się w pidżamkę. Weszłam do łóżka i włączyłam laptopa.
- Co? – zapytałam
- Dlaczego dostałaś 1 z języka polskiego?!
- Hmm.. może dlatego że nie mogłam się nauczyć , bo się przekrzykiwaliście?!
- Nie odzywaj się tak do mnie gówniaro!
- Pf- westchnęłam
- Marsz do pokoju! Masz kare na tydzień na komputer.
Poszłam do swojego pokoju z myślą 'Jebany Librus' No świetnie. Trzepnęłam klapą od laptopa. Hmm.. może i mama wyłączyła mi Internet , ale nie wyłączyła mi netu w telefonie. Sprawdziłam Twittera. Nic ciekawego się nie działo. Zgasiłam światło i włączyłam muzykę , łzy spadały na moją poduszkę.
***
Obudziłam się. Odsłoniłam rolety i zobaczyłam na oknem biały puch. Bardzo się ucieszyłam, kochałam śnieg. Ojciec był w pracy , a matka poszła do koleżanki co oznaczało, że jestem sama w domu. Włączyłam muzykę , założyłam jakieś dresy i luźną koszulkę. Zazwyczaj w sobotę zostawałam sama do ok. 20. Mama się mną nie przejmowała. Wyjęłam z lodówki ser i masło. Zrobiłam moje ulubione kanapki i usiadłam przed telewizorem. Jak zwykle nic nie było. Miałam iść do swojego pokoju , który był na górze , ale coś mnie podkusiło żeby wejść do pokoju ‘biurowego’. Nie mogłam tam wchodzić , miałam zakaz. Sama nie wiem dlaczego. Otworzyłam pierwszą lepszą szafkę z papierami i zaczęłam grzebać. Były tam tylko rachunki i różne formalności związane z pracą i mieszkaniem. Nagle natknęłam się na zaklejoną kopertę. ----------------------------------------------------------------------------------------------
No więc mamy 1 rozdział WANTS TO DIE. Dziękuje za 5 komentarzy pod prologiem , cieszy mnie to że komentujecie i wam się podoba. Przepraszam za błędy. Następny rozdział pojawi się gdy będzie 8 komentarzy lub 10! Jak myślicie co znajdzie Emma w szafce? Liczę na szczere komentarze!
Jakieś pytania lub chcesz żeby cię informować?
Twitter - @helloomyharry
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
świetnie ! jestem ciekawa co będzie dalej !
OdpowiedzUsuńweny xx
~@whenusaycookie
świetny <3 ciekawa końcówka, aż chce się od razu następny! nie mogę się doczekać :) weny :)
OdpowiedzUsuń@serioouss
świetny :) pisz dalej, bo nie moge sie doczekac nastepnego <3
OdpowiedzUsuń@luvmyniall_
świetny :) nie mogę się doczekać następnego <3
OdpowiedzUsuńWow teraz będe myśleć co jest w tej kopercie... Hmm czekam na następny rozdział :D xx
OdpowiedzUsuńŚwietny , pisz dalej :)
OdpowiedzUsuńŚwietny *.*
OdpowiedzUsuńJula pisarka hahaah trzymaj tak dalej ;D
Masz talent...
świetny :)
OdpowiedzUsuń