Domyślam
się że była zaklejona na wypadek gdy mogłabym ją znaleźć. Otworzyłam ją.
Były tam jakieś papiery, coś związanego z jakąś adopcją? Sama nie wiem o co chodziło. Przeczytałam całą kartkę. Gdy doszłam już do końca zaczęłam płakać. Nikt mi nie powiedział , że jestem adoptowana. To dlatego mnie tak traktują. Ale co stało się z moimi rodzicami? Wyjęłam klej z szafki , zakleiłam kopertę i odłożyłam na swoje miejsce. Wyszłam z pomieszczenia zamykając za sobą drzwi. Jedyną osobą która mogła opowiedzieć mi na te pytania była moja babcia która mieszkała w Manchesterze. Widywałam się z nią tylko w święta Bożego Narodzenia. Zbiegłam po kręconych schodach i chwyciłam za telefon stacjonarny.
- Babciu! Chce jak najszybciej z tobą porozmawiać
- Jasne kotku , przyjedziesz do mnie?
- Tak , zaraz wsiadam w pociąg
- To ja czekam , zrobię twoje ulubione racuchy i porozmawiamy
- Cześć – odłożyłam słuchawkę
W tym momencie chciałam uciec i już nigdy nie wrócić do Londynu. Do moich ‘rodziców’. Wrzuciłam do torebki bluzę , słuchawki i portfel. Wybiegłam z domu. Szybkim tempem ruszyłam na peron z którego odjeżdżał pociąg do Manchestru. Po 2 godzinach byłam już na miejscu. Do babci miałam ok. 10 minut. Dużo zmieniło się od mojego ostatniego pobytu u niej. Zapukałam do drewnianych drzwi. Po chwili wychyliła się z nich staruszka z siwymi włosami. Kiedy zjadłam już placki z jabłkami poszła z babcią do salonu.
- No więc o czym chciałaś porozmawiać?
- O moich rodzicach.
- Co z nimi nie tak?
- O to chodzi że znalazłam dzisiaj papiery dotyczące adopcji.
- Jak to?!
- Normalnie , proszę wytłumacz mi o co w tym wszystkim chodzi.
- Była zima , dokładnie 26 grudzień. Miałaś wtedy rok. Jechaliście całą rodziną do mnie , całą rodziną ponieważ w brzuchu twojej mamy znajdował się mały osobnik który miał urodzić się na wiosnę. Było chyba ok. – 20 stopni. Wpadliście w poślizg niedaleko mojego domu. Przeżyłaś tylko ty, to był jakiś cud. Twoi rodzice zmarli na miejscu. Policja zadzwoniła do mnie. Nie wierzyłam w to co się stało. Mieszkałaś u mnie rok póki sąd nie przydzielił Ci rodziny zastępczej. Nie zrozumiałam władz , dlaczego nie pozwolili żebyś mieszkała mnie. Później wyprowadziłaś się do Oliviera i Charlotte twoich nowych rodziców. Od tamtej pory widywałyśmy się tylko raz w roku. Oni nie pozwolili mi kiedy kol wiek powiedzieć Ci że nie jesteś ich biologicznym dzieckiem. Przepraszam.
- To nie twoja wina – popłakałam się
- Jeżeli uzgodnisz to z rodzicami , możesz się do mnie wprowadzić
- Dobrze babciu , dziękuje. Wiesz muszę już iść bo spóźnię się na pociąg.
Wyszłam od babci. Wsiadłam w pociąg. Włączyłam w słuchawkach muzykę. Nawet nie wiem kiedy , ale byłam już w Londynie na stacji. Poszłam do domu. Drzwi były otwarte , hm.. to oznacza że ‘mama’ lub ‘tata’ są już w domu.
- Gdzieś Ty była?
- Nie ważne – weszłam po schodach
- Wracaj mi tu!
- Co?
- No słucham..?
- U babci , musiałam ją odwiedzić.
- Już możesz iść
- A! Tak w ogóle mam zamiar się do niej wyprowadzić , czy wam się to podoba czy nie
- Do póki nie będziesz pełnoletnia , mieszkasz w naszym domu
- Nie będę czekać 7 lat!
- Będziesz , wynocha mi stąd , oglądam mecz
Pobiegłam do swojego pokoju i zatrzasnęłam drzwi. Wyjęłam swój pamiętnik.
‘DROGI PAMIĘTNIKU!
TO NAJGORSZA SOBOTA. WŁAŚNIE DOWIEDZIAŁAM SIĘ ŻE TAK NAPRAWDĘ MOI RODZICE NIE ŻYJĄ. MIESZKAM W RODZINIE ZASTĘPCZEJ. PAKUJE WALIZKI I WYNOSZĘ SIĘ DO BABCI , NIE ZAMIERZAM Z NIMI MIESZKAĆ’
Były tam jakieś papiery, coś związanego z jakąś adopcją? Sama nie wiem o co chodziło. Przeczytałam całą kartkę. Gdy doszłam już do końca zaczęłam płakać. Nikt mi nie powiedział , że jestem adoptowana. To dlatego mnie tak traktują. Ale co stało się z moimi rodzicami? Wyjęłam klej z szafki , zakleiłam kopertę i odłożyłam na swoje miejsce. Wyszłam z pomieszczenia zamykając za sobą drzwi. Jedyną osobą która mogła opowiedzieć mi na te pytania była moja babcia która mieszkała w Manchesterze. Widywałam się z nią tylko w święta Bożego Narodzenia. Zbiegłam po kręconych schodach i chwyciłam za telefon stacjonarny.
- Babciu! Chce jak najszybciej z tobą porozmawiać
- Jasne kotku , przyjedziesz do mnie?
- Tak , zaraz wsiadam w pociąg
- To ja czekam , zrobię twoje ulubione racuchy i porozmawiamy
- Cześć – odłożyłam słuchawkę
W tym momencie chciałam uciec i już nigdy nie wrócić do Londynu. Do moich ‘rodziców’. Wrzuciłam do torebki bluzę , słuchawki i portfel. Wybiegłam z domu. Szybkim tempem ruszyłam na peron z którego odjeżdżał pociąg do Manchestru. Po 2 godzinach byłam już na miejscu. Do babci miałam ok. 10 minut. Dużo zmieniło się od mojego ostatniego pobytu u niej. Zapukałam do drewnianych drzwi. Po chwili wychyliła się z nich staruszka z siwymi włosami. Kiedy zjadłam już placki z jabłkami poszła z babcią do salonu.
- No więc o czym chciałaś porozmawiać?
- O moich rodzicach.
- Co z nimi nie tak?
- O to chodzi że znalazłam dzisiaj papiery dotyczące adopcji.
- Jak to?!
- Normalnie , proszę wytłumacz mi o co w tym wszystkim chodzi.
- Była zima , dokładnie 26 grudzień. Miałaś wtedy rok. Jechaliście całą rodziną do mnie , całą rodziną ponieważ w brzuchu twojej mamy znajdował się mały osobnik który miał urodzić się na wiosnę. Było chyba ok. – 20 stopni. Wpadliście w poślizg niedaleko mojego domu. Przeżyłaś tylko ty, to był jakiś cud. Twoi rodzice zmarli na miejscu. Policja zadzwoniła do mnie. Nie wierzyłam w to co się stało. Mieszkałaś u mnie rok póki sąd nie przydzielił Ci rodziny zastępczej. Nie zrozumiałam władz , dlaczego nie pozwolili żebyś mieszkała mnie. Później wyprowadziłaś się do Oliviera i Charlotte twoich nowych rodziców. Od tamtej pory widywałyśmy się tylko raz w roku. Oni nie pozwolili mi kiedy kol wiek powiedzieć Ci że nie jesteś ich biologicznym dzieckiem. Przepraszam.
- To nie twoja wina – popłakałam się
- Jeżeli uzgodnisz to z rodzicami , możesz się do mnie wprowadzić
- Dobrze babciu , dziękuje. Wiesz muszę już iść bo spóźnię się na pociąg.
Wyszłam od babci. Wsiadłam w pociąg. Włączyłam w słuchawkach muzykę. Nawet nie wiem kiedy , ale byłam już w Londynie na stacji. Poszłam do domu. Drzwi były otwarte , hm.. to oznacza że ‘mama’ lub ‘tata’ są już w domu.
- Gdzieś Ty była?
- Nie ważne – weszłam po schodach
- Wracaj mi tu!
- Co?
- No słucham..?
- U babci , musiałam ją odwiedzić.
- Już możesz iść
- A! Tak w ogóle mam zamiar się do niej wyprowadzić , czy wam się to podoba czy nie
- Do póki nie będziesz pełnoletnia , mieszkasz w naszym domu
- Nie będę czekać 7 lat!
- Będziesz , wynocha mi stąd , oglądam mecz
Pobiegłam do swojego pokoju i zatrzasnęłam drzwi. Wyjęłam swój pamiętnik.
‘DROGI PAMIĘTNIKU!
TO NAJGORSZA SOBOTA. WŁAŚNIE DOWIEDZIAŁAM SIĘ ŻE TAK NAPRAWDĘ MOI RODZICE NIE ŻYJĄ. MIESZKAM W RODZINIE ZASTĘPCZEJ. PAKUJE WALIZKI I WYNOSZĘ SIĘ DO BABCI , NIE ZAMIERZAM Z NIMI MIESZKAĆ’
Tak
jak napisałam , tak i zrobiłam. Na szafie leżała moja błękitna walizka. Zdjęłam
ją i wrzuciłam wszystkie swoje ubrania , pamiętnik , laptopa, wszelki ładowarki
i to by było na tyle. Nic więcej nie potrzebowałam. Nie obchodzi mnie co będzie
ze szkołą , nie wracam tu. Wyjęłam kartkę i napisałam na niej:
, Nie wracam nie szukajcie mnie
Em.’
Poszłam wziąć prysznic. Odświeżona weszłam do swojego łóżka i usnęłam od razu.
***
Wstałam. Jest 10:00. Rodzice do 12:10 są w kościele. Teraz mam czas żeby uciec. Ubrałam jakieś ciuchy , zjadłam mleko z płatkami. Ze łzami w oczach stoczyłam walizkę po schodach. Naprawdę kochałam ten dom. Szkoda że tylko dom. Wyszłam z domu a klucze wrzuciłam do skrzynki. Poczułam wolność. Wsiadłam w pociąg. Dzisiaj kursowały jakoś inaczej i po godzinie byłam na miejscu. Hm.. dziwne, że tak krótko. Wysiadłam. CO?
,, Doncaster wita! ‘’
No świetnie wsiadłam w nie ten pociąg. Pociąg do Manchestru był dopiero za 2 godziny. Co ja tu będę robić?
Po jakiś 20 minutach przypomniałam sobie, że spakowałam jeszcze moją ulubioną książkę. Zaczęłam ją czytać. Spojrzałam na zegarek była 15 co oznaczało że zaraz mam pociąg. Tym razem wsiadłam w dobry środek transportu. Podróż trwała długo. Kiedy po paru godzinach wysiadłam z pociągu mogłam odetchnąć. Kierowałam się w stronę domu babuszki. Zadzwoniłam dzwonkiem.
- Emma?! Co ty tu robisz?
- Chciałaś żebym się wprowadziła , to jestem.
- Wchodź. Rodzice wiedzą?
- Nie, uciekłam. Nie chce żeby wiedzieli.
- Nie powinnam tak postępować , ale dobrze zostań.
- Dziękuje , kocham Cię
- Ja ciebie też , słonko. Idź się wykąp a ja przygotuje ci coś do spania
Uśmiechnęłam się do staruszki i weszłam do łazienki. Z walizki wygrzebałam bluzkę i legginsy. Wzięłam prysznic. Sięgnęłam po jedwabny ręcznik i wytarłam swoje mokre ciało. Ubrałam piżamę i wyszłam z pomieszczenia. Otworzyłam drzwi od pokoju w którym była babcia.
- Chodź , chodź – śmiało weszłam
- Oh
- To twój pokój. Urządziłam go już dawno temu. Wiedziałam że w końcu u mnie zamieszkasz.
- Babciu! Dziękuje jest cudowny
- Cieszę że ci się podoba , dobranoc – babcia pocałowała mnie w czoło i wyszła z pokoju.
Wow pokój był piękny , cudowny , niesamowity. Po środku stało dwuosobowe łóżko. Nad łóżkiem wisiały plakaty, zdjęcia, wycinki z One Direction. Nad łóżkiem powieszone były lampki , przypominające takie na choinkę. Zawsze marzyłam o takim pokoju. Pod oknem stało biurko a na nim ramka ze zdjęciem mnie z moimi rodzicami. Naprzeciwko łóżka stała komoda bodajże na ubrania a na niej telewizor. Wisiały też jakieś obrazki. Nie potrafię tego opisać , tego szczęścia jakie teraz czuje. Zaczynam żyć od nowa.
Włączyłam lampki do prądu i zgasiłam światło. To wyglądało magicznie, jak na tych wszystkich zdjęcia z weheartit. Rozpakowałam walizkę. Poczułam się jak u siebie w domu. Skąd babcia wiedziała , że kocham taki wystrój pokoju , skąd miała te rzeczy z 1D? Nie wiem. Bardzo ją kocham. Wzięłam telefon do ręki.
‘ 15 nieodebranych połączeń od OJCIEC’
‘ 30 nieodebranych połączeń od MATKA’
‘7 SMS od MATKA’
‘1 SMS od EMILKA’
Kurwa. Od razu widziałam że mam kłopoty. Jakoś mnie to nie obchodziło. Nie zamierzałam wracać do domu. Emilka! Zostawiłam jedyną osobę którą naprawdę polubiłam. Ehh..
‘ Hej :* Co u Ciebie? Ja siedzę w domu i się nudzę. W poniedziałek znowu do więzienia. Chyba nie przeżyje. Mam nadzieje że będziesz w szkole x ‘
‘ Hej. Jest taka sprawa. Uciekłam z domu. Nie będę w poniedziałek w szkole. Nie wiem czy w ogóle jeszcze kiedy kol wiek będę w szkole w Londynie. Aktualnie jestem u babci w Manchesterze. Trzymaj się , kicia , dobranoc <3 ‘
Miałam wyrzuty sumienia, że ją zostawiłam , bo ona
teraz będzie przeżywać to co ja. No trudno. Otworzyłam jeszcze przed snem
pamiętnik , tak jak zawsze. , Nie wracam nie szukajcie mnie
Em.’
Poszłam wziąć prysznic. Odświeżona weszłam do swojego łóżka i usnęłam od razu.
***
Wstałam. Jest 10:00. Rodzice do 12:10 są w kościele. Teraz mam czas żeby uciec. Ubrałam jakieś ciuchy , zjadłam mleko z płatkami. Ze łzami w oczach stoczyłam walizkę po schodach. Naprawdę kochałam ten dom. Szkoda że tylko dom. Wyszłam z domu a klucze wrzuciłam do skrzynki. Poczułam wolność. Wsiadłam w pociąg. Dzisiaj kursowały jakoś inaczej i po godzinie byłam na miejscu. Hm.. dziwne, że tak krótko. Wysiadłam. CO?
,, Doncaster wita! ‘’
No świetnie wsiadłam w nie ten pociąg. Pociąg do Manchestru był dopiero za 2 godziny. Co ja tu będę robić?
Po jakiś 20 minutach przypomniałam sobie, że spakowałam jeszcze moją ulubioną książkę. Zaczęłam ją czytać. Spojrzałam na zegarek była 15 co oznaczało że zaraz mam pociąg. Tym razem wsiadłam w dobry środek transportu. Podróż trwała długo. Kiedy po paru godzinach wysiadłam z pociągu mogłam odetchnąć. Kierowałam się w stronę domu babuszki. Zadzwoniłam dzwonkiem.
- Emma?! Co ty tu robisz?
- Chciałaś żebym się wprowadziła , to jestem.
- Wchodź. Rodzice wiedzą?
- Nie, uciekłam. Nie chce żeby wiedzieli.
- Nie powinnam tak postępować , ale dobrze zostań.
- Dziękuje , kocham Cię
- Ja ciebie też , słonko. Idź się wykąp a ja przygotuje ci coś do spania
Uśmiechnęłam się do staruszki i weszłam do łazienki. Z walizki wygrzebałam bluzkę i legginsy. Wzięłam prysznic. Sięgnęłam po jedwabny ręcznik i wytarłam swoje mokre ciało. Ubrałam piżamę i wyszłam z pomieszczenia. Otworzyłam drzwi od pokoju w którym była babcia.
- Chodź , chodź – śmiało weszłam
- Oh
- To twój pokój. Urządziłam go już dawno temu. Wiedziałam że w końcu u mnie zamieszkasz.
- Babciu! Dziękuje jest cudowny
- Cieszę że ci się podoba , dobranoc – babcia pocałowała mnie w czoło i wyszła z pokoju.
Wow pokój był piękny , cudowny , niesamowity. Po środku stało dwuosobowe łóżko. Nad łóżkiem wisiały plakaty, zdjęcia, wycinki z One Direction. Nad łóżkiem powieszone były lampki , przypominające takie na choinkę. Zawsze marzyłam o takim pokoju. Pod oknem stało biurko a na nim ramka ze zdjęciem mnie z moimi rodzicami. Naprzeciwko łóżka stała komoda bodajże na ubrania a na niej telewizor. Wisiały też jakieś obrazki. Nie potrafię tego opisać , tego szczęścia jakie teraz czuje. Zaczynam żyć od nowa.
Włączyłam lampki do prądu i zgasiłam światło. To wyglądało magicznie, jak na tych wszystkich zdjęcia z weheartit. Rozpakowałam walizkę. Poczułam się jak u siebie w domu. Skąd babcia wiedziała , że kocham taki wystrój pokoju , skąd miała te rzeczy z 1D? Nie wiem. Bardzo ją kocham. Wzięłam telefon do ręki.
‘ 15 nieodebranych połączeń od OJCIEC’
‘ 30 nieodebranych połączeń od MATKA’
‘7 SMS od MATKA’
‘1 SMS od EMILKA’
Kurwa. Od razu widziałam że mam kłopoty. Jakoś mnie to nie obchodziło. Nie zamierzałam wracać do domu. Emilka! Zostawiłam jedyną osobę którą naprawdę polubiłam. Ehh..
‘ Hej :* Co u Ciebie? Ja siedzę w domu i się nudzę. W poniedziałek znowu do więzienia. Chyba nie przeżyje. Mam nadzieje że będziesz w szkole x ‘
‘ Hej. Jest taka sprawa. Uciekłam z domu. Nie będę w poniedziałek w szkole. Nie wiem czy w ogóle jeszcze kiedy kol wiek będę w szkole w Londynie. Aktualnie jestem u babci w Manchesterze. Trzymaj się , kicia , dobranoc <3 ‘
‘DROGI PAMIĘTNIKU
UCIEKŁAM Z DOMU. NIE ZAMIERZAŁAM DŁUŻEJ MIESZKAĆ Z MOIMI RODZICAMI. TAK NAPRAWDĘ ONI SĄ MOIMI RODZIACMI. BIEDNA EMILKA , NAPRAWDĘ JĄ LUBIŁAM. BABCIA URZĄDZIŁA MI CUDOWNIE POKÓJ , NIE MOGĘ UWIERZYĆ.
DOBRANOC , PAMIĘTNIKU , POZDROWIENIA Z MANCHESTERU’
Zamknęłam pamiętnik, włożyłam go pod poduszkę i poszłam spać. ---------------------------------------------------------------------------------------
Hej! 2 rozdział na wants to die :) Przepraszam za błędy. Dziękuje za 7 komentarzy pod 1 rozdziałem i 6 pod prologiem. Mam nadzieje że wam się podoba. Następny rozdział pojawi się jak będzie ok. 9-10 komentarzy! Jak myślicie, czy Emma wróci do Londynu?
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
świetne akgghdnd *_*
OdpowiedzUsuń@luvmyniall_
świetne <3
OdpowiedzUsuńświetnie ci idzie. naprawdę.
OdpowiedzUsuńczekam na dalszy rozwój wydarzeń.x
ily.
@whenusaycookie
Kocham ! <3 @1DStoryOfMyLif_
OdpowiedzUsuńfajne fajne, dawaj dalej x
OdpowiedzUsuńBardzo fajne... Według mnie akcja toczy się za szybko ale to taki mały szczególik... Xx /@krusia1 z tt
OdpowiedzUsuńbardzo fajne :)))
OdpowiedzUsuńŚwietne <3 xx
OdpowiedzUsuń